piątek, 13 marca 2020

Oficjalne konto na twitterze


Witajcie! Chciałbym krótko ogłosić, że otworzyłem konto na twitterze gdzie będzie jeszcze więcej treści! Zachęcam do obserwowania.
Link: https://twitter.com/NGallanonim
Jakby co, link jest zawsze w prawej zakładce „Wszystko związane z blogiem”. W tej zakładce będą się pojawiały linki do moich social mediów itd (jeśli jeszcze jakieś założę). Oczywiście artykuły nadal będę publikował na blogu. A na twitterze będą dodatkowe informacje. Można powiedzieć, że jedno będzie uzupełniać drugie. Więc polecam obserwować oba miejsca! Nowy Gallanonim


czwartek, 12 marca 2020

Figurki growych postaci. #Przedświąteczny poradnik zakupowy.


Witajcie. Dzisiaj poruszę trochę luźniejszy temat. Czyli figurki growych postaci. Temat dość niszowy, jednak wiele osób na pewno zaciekawi. Jakie są najlepsze, gdzie można kupić itd. Od razu nad mienie że artykuł nie jest sponsorowany. Można powiedzieć że mały poradnik mocno przed świąteczny, jednak w obecnej sytuacji może się przydać. Serdecznie zapraszam.

Zacznijmy od projektów gotowych, takich co od razu można kupić bez problemu i nie trzeba kombinować (kolejność przypadkowa):




1. Amiibo.


Małe figurki wielu postaci Nintendo, (i nie tylko) które w wielu grach na konsole od 3dsa do switcha Umożliwiają odblokowywanie bonusów dla kompatybilnych gier. Do tego wyglądają naprawdę dobrze. Ceny są mocno zróżnicowane. Najtańsze figurki postaci mało znanych kosztują około 60zł. Natomiast amiiba często naszych growych ulubieńców pokroju Mario i Sonica kosztują od 200zł w górę. Niestety są to bardziej modele kolekcjonerskie, dlatego o niektóre dość trudno. Jednak warto poszukać.

2. Ubisoft collectibles.




Figurki wydawane przez Ubisoft. Te są jeszcze bardziej dopracowane niż amiibo. Detale stoją tu na naprawdę wysokim poziomie. Mamy tutaj dużo opcji jeśli chodzi o modele figurek. Od w miarę tanich małych figurek kolorowych postaci. Po dość duże za 799 dolarów! Ubisoft głównie wydaje dość duże figurki które kosztują krocie. I o ile wyglądają kapitalnie to za 799 DOLARÓW mogłem w dniu premiery kupić najlepszy model ps3 który kosztował ponad 600 dolarówi do tego większość gier startowych. Więc produkty dobre ale za 799 DOLARÓW lepiej kupić pc lub konsole lub coś innego. Te do 100zł są moim zdaniem warte swojej ceny (te z mario rabbids) jednak nie dajmy się zwariować. Najdroższe modele są raczej przeznaczone dla fanatyków danej serii niż dla zwykłego fana. Warto też dodać że najdroższe modele często są dodawane do specjalnych edycji gier od Ubisoftu.

3. Figurki CD PROJEKTU.



Kolejne bajecznie wyglądające figurki od 200zł w górę. Są one mega dopracowane. Jednak ceny najdroższych modeli są zaporowe (najwidoczniej nie dla każdego bo te najdroższe o ironio są wyprzedane). Najdroższe modele kosztują ponad 1000ZŁ! Po prostu to są figurki mocno kolekcjonerskie dokładane często do edycji kolekcjonerskich gier tego producenta, podobnie jak u Ubisoftu.


4. Disney infinity.

Są to co prawda figurki mało znane ale warte wspomnienia. Zostały one stworzone na potrzeby gry o tym samym tytule. Niestety już parę lat temu skończono wspierać wersje 1.0 oraz wersje 2.0 i została tylko 3.0 . Jeśli mamy grę Disney infinity i mamy kompatybilną figurkę to nadal ją można wykorzystać w grze w trybie singel. Chociaż serwery zostały wyłączone to sama gra normalnie działa. Sam produkt główny nie jest specjalny ale od biedy można wziąć zestaw startowy (jak mamy odpowiednią konsole). Same figurki nie są drogie a ich wybór jest duży. Nie są one złe jednak trzeba patrzeć jak została odwzorowana. Bo są figurki, które z oryginałem mają mało wspólnego. Jednak są i dobre modele. Przypominają trochę amiibo, tylko że są nieco tańsze i działają tylko z Disney infinity oraz trafiają do innej grupy odbiorców.

A teraz modele „zrób to sam!” (kolejność znowu przypadkowa):
1. Drukarka 3d.





Tutaj sprawa jest prosta. Wystarczy mieć drukarkę 3d i zaprojektować w odpowiednim programie naszego bohatera i gotowe. Choć to rozwiązanie kosztuje miliard monet i daje często gorsze efekty od nawet figurek z Disney infiniti, to pozwalają na robienie dowolnie czego chcemy (zależy od modelu i innych spraw)

2. Kreator figurek lego.
Strona „minifigs.me” umożliwia stworzenie swojej własnej minifigurki lego (oficjalnej). Można tutaj tworzyć przeróżne cuda, dziwy świata, dzikie węże itd. Edytor jest na tyle prosty, że nie będę robił poradnika. Poza tym nie będę się tutaj specjalnie wypowiadał. Po prostu, kreator minifigurki lego, który umożliwia tworzenie własnych małych figurek do np.: własnych zestawów.



Podsumowując. Wszystko zależy od tego co kto lubi. Ja dałem tutaj parę opcji które wydają mi się najlepsze. Jeśli uważacie że coś ważnego pominąłem, piszcie w komentarzach pod moim wpisem.  A dzisiaj już dziękuje wam za uwagę. Pozdrawiam! Nowy gallanonim.


sobota, 29 lutego 2020

Recenzja "Sonic szybki jak błyskawica"








Recenzja „Sonic szybki jak błyskawica”.
Sonic w końcu doczekał się pełnoprawnego filmu na ekranach kin, aż trudno uwierzyć że to debiut niebieskiego jeża na dużym ekranie gdyż w latach dziewięćdziesiątych był ogromną marką. My jednak nie skupimy się dziś na historii Sonica, a na najnowszej produkcji opatrzonej logiem tej marki, czyli na filmie pod tytułem: „Sonic szybki jak błyskawica”.

Pierwszy zwiastun już nie napawał optymizmem, ludzie go zjechali bardziej niż przed laty film „Super Mario Bros” co nie wróżyło nic dobrego.
Zwiastun ten był aż tak źle przyjęty, że studio postanowiło zmienić wszystkie efekty SGI i ten gest poruszył mocno serca fanów Sonica. To jeden z niewielu przypadków gdzie producent posłuchał
się fanów i to już kupiło widzów.
 
 Jednak sam wygląd naszego jeża nie jest najważniejszy, najważniejsze jest to czy sam film jest dobry, czy jednak kicha. Na to pytanie odpowiem właśnie w tej recenzji, serdecznie zapraszam.


Zacznijmy od początku. Film zaczyna się w jakieś dziwnej krainie gdzie dowiadujemy się, że sowa o imieniu Szpona opiekuje się młodym Soniciem i pilnuje go by nie ujawnił swojej super mocy, którą jest szybkość bo to przykuwa uwagę innych niedobrych stworów. Oczywiście ma w nosie co mówi mu jego opiekunka i biega najszybciej jak może przez co musi on uciec na naszą planetę by uratować swoje życie. Ten mimo przestróg Szpony, po latach ukrywania się, ujawnia swoją moc i wywołuje duży chaos w państwie. W związku z tym powołany został do znalezienia go, znany nam już doktor eggman. I tak mniej więcej wygląda fabuła, jest jej mało i finalnie nie ma większego sensu, a także nie gra żadnej ważnej roli, ale coś musieli zrobić by pchać akcje do przodu (jak w starych grach z mario).

Poza tym to nie jest film fabularny więc nie był on robiony z myślą o ogromnej wciągającej fabule, w końcu nie po to poszliśmy na ten film do kina by podziwiać wielką fabułę i zaawansowaną historię, tylko po to by się dobrze bawić. Tutaj film radzi sobie naprawdę dobrze, ma wiele dobrych tekstów, których nie będę zdradzał bo warto je zobaczyć samemu, bo co innego jak ja sucho powiem jakiś tekst, a co innego jak zobaczycie ten tekst w odpowiedniej sytuacji. Akcja ciągle idzie do przodu, prawie nigdy nie zaznamy w tym filmie nudy.
Jak się okazuje efekty SGI stoją na (o dziwo) bardzo wysokim poziomie i jest na co popatrzeć co wydawało się początkowo niemożliwe. Bardzo podobały mi się też nawiązania do gier i innych spraw, których ten film sporo nie ma, ale jak są, to przyciągają widza. Reżyser filmu Jeff Flower (debiutant) tworzył ten film mając dużą sympatię do Sonica i zna tę markę dość dobrze. Natomiast jakie to były nawiązania? Tego już nie powiem bo warto je zobaczyć samemu.

Na pochwałę zasługuje też wspaniała rola doktora robotnika, która jest odegrana doskonale.
Powiem też kilka słów o polskim dubbingu. Stoi on na dobrym poziomie i nie gryzie po uszach jak w co niektórych produkcjach, tutaj chcę wyróżnić pana Tomasza Borkowskiego, który gra naszego robotnika. Odegrał on swoją rolę świetnie. Jego głos fantastycznie pasuje do postaci, którą gra i świetnie się wczuwa w swoją rolę. Reszta obsady też nie jest najgorsza, więc jeśli się zastanawiacie czy warto iść zobaczyć ten film w polskiej wersji to jak najbardziej tak. Jak już mówiłem teksty są świetne zrobione więc warto. Podsumowując, film jest świetnym kinem familijnym, ogląda się go lekko i przyjemnie, idealna produkcja na weekendowy wypad do kina, nie jest to genialne dzieło i nie ma wielkiej opowieści, o której można myśleć i myśleć, ale warto na ten film pójść i go zobaczyć. Ja z czystym sumieniem serdecznie polecam ten film zobaczyć.
PS: Oryginalnie recenzja była z obrazkami, jednak problemy natury technicznej zmusiły mnie do zrezygnowania z nich. Mam nadzieje, że w przyszłości uda się przezwyciężyć ten problem.














PS2: Dodam jeszcze, że pod koniec są pewne dwie fajne scenki więc zostańcie do końca seansu, bo warto. Po ostatniej scence dodatkowej (której wiele osób nie zobaczy bo na moim seansie 96% ludzi, którzy byli wyszli przed tą scenką, myślę że na innych seansach jest podobnie.) można stwierdzić że studio planuje kontynuację, ale nic więcej nie będę zdradzał bo warto to zobaczyć samemu.